23.6.09

Pada...

Pada, pada, pada..... Ja nawet lubię deszcz. Lubię jak stuka wieczorem w okno, lubię burze, kiedy dookoła co chwilę błyska , grzmi a wiatr przegina drzewa. Ale w deszczu najfajniejsze jest to, że potem się kończy, wszystko pachnie tak świeżo a i czasem tęcza się pokaże i wywoła uśmiech i zadumę nad cudami tego świata.....

No ale taki deszcz, który właściwie od pięciu dni się nie kończy i raczej się na ten koniec nie zanosi?

Mam ochotę skulić się gdzieś, przycupnąć, przeczekać - jak te kawki za moim oknem.

7 komentarzy:

  1. Idealnie opisane !!!

    I ja też lubię deszcz, i burze ale tyle dni pod rząd to faktycznie przesada. I u mnie też nie zanosi się na koniec.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. A u mnie od kilku dni przepiekna pogoda!!! Nie mogę się nadziwić, bo wciąż ktoś pisze o deszczu... tylko jak mam inny problem.. Kochany K. wyjechał na długie szkolenie, Mimi chora, więc ja nawet na sekundkę nosa nie mogę wynurzyć z domu :( Na dodatek remontują blok..wykłuwają parapety i okna w klatce..hałas nie do opisania! Na to wszystko muszę mieć zasłonięte okna non stop, bo panowie mi do mieszkania na II piętrze wciąż zaglądają

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też padało cały dzień, ale dzięki temu nie poszłam do pracy i prawie cały dzień szyłam. Aha! I jeszcze grzmiało!

    OdpowiedzUsuń
  4. i ja z chęcią bym się gdzieś schowała...
    Mam dość deszczu, zimna i okropnego wiatru..

    OdpowiedzUsuń
  5. Wracaj kochana!!! Stęskniłam się juz!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się fotka. Wygląda jak deszczowy dyptyk :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...