Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paper piecing (PP). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paper piecing (PP). Pokaż wszystkie posty

17.11.13

Ostatnie tegoroczne grzybobranie ;)

Sezon grzybowy już chyba minął, ja jednak chciałam jeszcze pokazać Wam coś grzybowego.
Są to łapki do garnków, które uszyłam jako prezent dla kolegi - zapalonego  grzybiarza :)))




Motywy grzybków uszyte z wykorzystaniem techniki PP, wzory zaczerpnęłam z tej strony. Tutaj widać wyraźniej grzybki i pikowanie po szwach:



Na 'plecki' każdej łapki wykorzystałam tkaninę wydrukowaną w motywy grzybowo-warzywne



Każda strona jest podłożona ociepliną i osobno wypikowana, żeby lepiej chroniło przed poparzeniem.


 A do prezentu dołączony był jeszcze koszyk pełen grzybów.... piernikowych :))) Pomysł i przepis znalazłam u Komarki - tak mi się spodobały, że po prostu musiałam je upiec!!!



Fajne, prawda? Chyba będę je też piekła na święta, bo mi w domu spokoju nie dają :)

31.10.13

Leśna miniatura

Ten praktyczny drobiazg powstał z potrzeby chwili. Mąż poprosił mnie o nowy breloczek do kluczy, więc co było robić!


Wybór motywu był dość prosty - las i grzyby to ostatnio ulubione tematy mojego męża :D Miałam taki malutki hafcik ze scenką łowiecką, odpruty z koszuli z sh. Pana ze strzelbą odcięłam i od razu zrobiło się cicho i bezpiecznie :)
 

Żeby tak malutki patchworkowy obrazek mógł powstać, zastosowałam metodę PP, czyli szycia na papierze. Całość ma mniej więcej 4x5cm. Pikowanie maszynowe.

1.8.13

Chusteczkowy zestaw prezentowy

Koleżanka poprosiła mnie o uszycie zestawu na prezent, koniecznie z chustecznikiem - kanapą. Jakiś czas dobierałyśmy tkaniny i ostatecznie wybór padł na kolory kojarzące się z latem, wakacjami i odpoczynkiem, ale jednak dość uniwersalne. Wydaje mi się, że powinno to fajnie wyglądać o każdej porze roku.
A co do kompletu? Zaproponowałam coś do torebki - małe etui na 10 chusteczek i w tym samym stylu breloczek do kluczy.
Cały zestaw wygląda tak:



Jak kroiłam tkaniny to ze zdumieniem uświadomiłam sobie, że już z rok takiej kanapy nie szyłam!!! Ale ten czas leci, no piorunem po prostu.
Detale kanapy - bardziej z góry:


I bardziej z boku:


 Etui na chusteczki takie, jak przeważnie u mnie, czyli pudełeczkowe :)


 A na breloczku rozgościł się malutki ptaszek:



W sumie to jest najprawdziwszy miniaturowy patchwork, nawet pikowany! Co prawda nie ręcznie, ale jednak :D

25.10.12

Termoforek z liskiem

Podobno ciepłe jesienne dni mamy już za sobą a na najbliższe dni zapowiadają nawet śnieg z deszczem...Tym bardziej cieszę się, że nie zwlekałam już dłużej i skończyłam pokrowiec na termofor dla mojego młodszego synka. Kiedy w zeszłym roku uszyłam taki pokrowiec dla jego małej kuzyneczki, zastanawiał się, jak miałby on wyglądać. Pomysły goniły jeden za drugim, ale w końcu nic konkretnego nie ustaliliśmy. Aż pewnego szczęśliwego dnia wygrałam candy na blogu Shape Moth :) Oprócz tkanin był tam też do wyboru jeden ze wzorów PP, zaprojektowanych przez autorkę bloga. Młody zdecydował się niemal natychmiast na przesłodkiego, wielkookiego liska. Pomysł na pokrowiec wreszcie się skrystalizował!



Dawno nie szyłam bloków PP. Było to wyzwanie, tym bardziej, że cały blok musiałam zmniejszyć, żeby lisek ładnie zmieścił się na tym małym termoforku. Ale PP wciąga i mimo tych malutkich kawałków, które trzeba było połączyć z jeszcze mniejszymi, lisek w końcu wyłonił się ze swojej jamki :)))


Gotowy blok ma 14x14cm a cały pokrowiec ma wymiary 25x16cm. Zapomniałam o zdjęciach tyłu, ale jest po prostu gładki, z tej samej tkaniny co tło i zapina się na dwa czarne guziczki.


Młody już od kilku nocy życzy sobie zasypiać z liskiem, mimo, że noce jeszcze nie takie zimne. Ale nie wlewam mu do termofora gorącej tylko ciepłą wodę i jest ok :)

17.3.10

Kwiatowa kołdra - mak

Nadrabiam, nadrabiam...

Tym razem kwiatek z lutego - mak:

12.3.10

Kwiatowa kołdra - aksamitka

O projekcie pisałam już wcześniej, tutaj.

Zaczęłyśmy we wrześniu, a ja tylko dwa kwiatki zrobiłam... mam straszne tyły. Nie po raz pierwszy mi się zdarza, że gdy mam zrobić coś dla siebie to jakoś trudno mi się zmobilizować. Dlatego też spodobał mi się pomysł na szycie forumowe. No bo , myślałam sobie, jak mnie to nie zmobilizuje, to co?

Jakiś miesiąc temu wyjęłam nawet wszystkie wydruki i próbowałam dopasować moje szmatki do koncepcji kołdry stonowanej ale wielokolorowej. Zawaliłam cały pokój szmatami i w końcu się poddałam - uznałam, że mam za mało materiałów i w ogóle !!!!! Zniechęciłam się.

Ale , mimo, że wiosna każe na siebie czekać i na zewnątrz zimno i bez sensu, jednak światła więcej, troszkę słoneczka się pojawiło i we mnie wstąpiła energia prawie wiosenna :) Zmieniłam koncepcję kołdry i poszło. Doszłam mianowicie do wniosku, że kwiatki będą w kolorach beżowo - zielono - brązowych. No tak, w kolorach jesiennych liści.... Takie mnie teraz biorą i już :D

Tyle, że prześliczny fioletowy rannik, ten z września, mi do tej nowej koncepcji nijak nie pasuje. Trudno, uszyję go na nowo, albo zrobię z niego poduszkę.

I po tym przydługim wstępie przedstawiam kwiatek z marca - aksamitkę:


To teraz jeszcze trzy kwiatki i będę na bieżąco. Ech!

12.1.10

Jadą jadą misie, śmieją im się pysie :)

Uff! Misie wreszcie skończone! Dojechały do swojej małej właścicielki Idy na gwiazdkę :) Kilka zdjęć 'w trakcie' tutaj.

Trochę zastanawiałam się, czy robić im oczy z guzików, jak w oryginalnym projekcie, czy wyszyć lub zrobić aplikacje. W końcu zdecydowałam się jednak na guziki. Bo najbardziej mi się podoba, a Ida, chociaż ma dopiero 1,5 roku, jest bardzo subtelną i delikatną dziewczynką i nie zjada misiom oczków :D


Cała kołderka prezentuje się tak:

Mam nadzieję jeszcze na jakąś sesję zdjęciową misiów i Idy. Jak wyjdzie fajnie to przedstawię :)

....................................................................................................................................

Edycja :)

Postanowiłam podrzucić wszystkim chętnym na przygodę z misiami kilka kartek z książki 'Patchwork Bears' Dorthe Jollman. Misie szyje się bardzo fajnie, więcej pracy i zapału wymaga pozszywanie ich razem i potem wypikowanie.... Ale zawsze można uszyć z takim misiakiem poduszeczkę albo makatkę nad łóżeczko ;) Dzieci kochają misie w każdej postaci!








3.10.09

Kwiatowa kołdra - projekt na forum 'Craftladies'

Od jakiegoś czasu czytam sobie i podziwiam piękne rękodzieło na 'Craftladies' - forum dla miłośników wszelkiego craftu. Jest też przytulny kącik dla szyjących :) I tam właśnie, z inicjatywy MKatarynki, powstał pewien pomysł. A mianowicie wspólne, wirtualne szycie kołder. Rzecz jasna nie mogłam sobie tej przyjemności odmówić!!! O tym, jak ten projekt powstawał można sobie przeczytać tutaj .


Projekt ruszył we wrześniu. Miałyśmy uszyć pierwszy z 12 kwiatów. Na początku miesiąca pojawiła się lekcja opracowana przez MKatarynkę, do końca miesiąca trzeba było pokazać swój kwiat. Zdążyłam się wyrobić w ostatniej chwili! A wszystko przez to, że jak zwykle nie mogłam się zdecydować, w jakich moja kołdra ma być kolorach.....I wymyśliłam, będzie kolorowa :)))


Wrzesień jest w fioletach:



Taka mi się zamarzyła kołdra tęczowa, wielokolorowa. Ale żeby te kolory były takie przydymione, stonowane. Zobaczymy, czy uda mi się ze wszystkimi kwiatami....


Drugi, październikowy kwiat, też już mam gotowy :)

Październik jest w rudościach:


Ciąg dalszy w listopadzie!


15.9.09

Jadą jadą misie....

Jadą i jakoś nie mogą dojechać.... W drogę ruszyły około rok temu! Już im tak niewiele zostało, więc może jak popatrzę tak tu na nie to się wreszcie zmobilizuję?

Misie powstawały techniką szycia na papierze, zwaną PP. Tutaj jeszcze takie papierowe:

Papierki wydarte, całość skanapkowana ( czyli wierzch, pianka i spód złożone razem) i zaagrafkowana:

Doszłam do etapu pikowania dzięki wsparciu nieocenionej MKatarynki. Tylko mnie wrzesień jakoś tak wessał.....

Tak to ma mniej więcej wyglądać :

Na razie misie ciągle w drodze.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...