5.9.11

Panna Młoda cała w bieli...

No tak, mamy już wrzesień i zaczął się rok szkolny, a pogoda (hurrra!) nadal letnia. W pełni też mamy sezon ślubów. Jadąc w tę sobotę na leśną wycieczkę w każdej wsi mijaliśmy ślub albo wesele. I to mi przypomniało, że mam na swoim szyciowym koncie trzy sukienki ślubne, których jeszcze nie pokazywałam. Sukienki, które powstały dlatego, że przyszłym Pannom Młodym nie podobało się nic w ofercie koronkowo - gorsetowej. Przyznaję, obserwując wystawy salonów ślubnych widzę już jakieś zmiany w tym temacie, ale te sukienki powstały dość dawno.

Dziś prezentuję moje ostatnie ślubne dzieło, powstałe cztery lata temu. Jest to suknia mojej przyszłej (wtedy :)) bratowej. Sukienka miała być dość prosta w formie, skromna, ale jednak 'ślubna'. Jest to kombinacja wykrojów z 'burdy'- góry już nie pamiętam (ale jest klasyczna), dół to przedłużony model 114 z nr11/2003. Piękna, lekko skręcona bombka.


Rękawki, też 'bombkowe', wykombinowałam sama.


Sukienka uszyta jest z kremowej tafty z lycrą, na podszewce, szarfa i lamówka dekoltu z kawałka kremowej gipiury.

Zdjęcia są z wesela, wyszukiwałam takie, na których widać przede wszystkim detale sukienki :)
Szkoda, że na żadnym nie widać bucików, a były to urocze złote balerinki ze skórki wycinanej jak koronka - całość wyglądała niezwykle dziewczęco.





7 komentarzy:

  1. piękna ta sukienka taka delikatne i niewinna. uwielbiam prostotę

    OdpowiedzUsuń
  2. No brawo :) Sukienka przesliczna !!
    Pozdrawiam Agata

    OdpowiedzUsuń
  3. Żałuję, że nie znałam Cię gdy wychodziłam za mąż :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo elegancka - kolejny raz potwierdza sie stara ludowa prawda ze w prostocie tkwi caly szyk i elegancja :)...pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję pięknie za miłe słowa :)
    Tak, w prostocie jest to coś. Ale zdaję sobie sprawę, że wiele kobiet czułoby się beznadziejnie w tak skromnej sukience. Najważniejsze, to czuć się dobrze na swoim własnym ślubie i weselu. Jak na co dzień chodzi się w obcisłym, mini i dekoltach, to gorset i gołe ramiona to jest to!
    Gdyby dziewczyny mniej poddawały się presji "księżniczkowego" ślubu a bardziej starały się wyrazić swój gust i osobowość, pewnie mielibyśmy ciekawsze i bardziej zróżnicowane propozycje w salonach mody ślubnej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna, skromna i urocza!

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ładna suknia. Zero bezy :)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...