Mój woreczek gotowy miał wymiary 8cm na 17cm. Wstążka przyszyta jest na stałe, dzięki temu łatwo się zawiązuje i nie zsuwa się w używaniu. Woreczki były dość wąskie, dlatego tak kombinowałam, żeby nie przeszywać zawiniętego, górnego brzegu. I w ogóle bardzo nie chciałam, żeby na wierzchu było widać szew. Uzyskałam to, stosując termoprzylepną taśmę do podklejania dołów zasłon i spódnic. Tę konkretną miałam z IKEA, była kupiona w komplecie z zasłoną, do samodzielnego jej skrócenia. Ta taśma nie była na papierze, ale z tą papierową też oczywiście to działa.
Na uszycie jednego woreczka potrzebowałam prostokąt tkaniny o wymiarach 18cm na 21cm ( w tym są już zapasy na szwy) , kawałek termoprzylepnej taśmy szer. ok 1-2cm i długości 18cm oraz wstążkę szer 11mm a długości 50cm.
Wstążkę składamy na pół, prawą stroną do środka, złożenie zabezpieczamy szpilką.
Ponieważ używałam termoprzylepnej taśmy bez papieru, nie mogłam jej jeszcze przyprasować. Dlatego najpierw przyszyłam ją ściegiem owerlokowym ( można oczywiście zwykłym zygzakiem), przykładając wzdłuż krótszego brzegu na górze, po lewej stronie tkaniny. Gdybym miała tę na papierze, najpierw pasek dł.18cm przyprasowałabym po lewej stronie na górnym, krótszym brzegu, potem oderwałabym papier, a potem jeszcze obrębiła brzeg, żeby, nawet po zaprasowaniu, materiał się nie strzępił.
Ponieważ szyłam tych woreczków kilkanaście, nie pocięłam taśmy, tylko szyłam podkładając kawałki materiału jeden za drugim.
A potem wszystko pocięłam:
Teraz trzeba złożyć prostokąt wzdłuż na pół, taśma jest na górze. Od górnej krawędzi odmierzamy 8cm i zaznaczamy to miejsce małym nacięciem. Tutaj przypniemy złożoną wstążkę.
Robimy to wsuwając do wnętrza woreczka wstążkę złożeniem na zewnątrz, układając je na linii szwu.
Kiedy zszyjemy woreczek, wstążka zostanie automatycznie wszyta. Przypinamy dobrze szpilkami i przeszywamy. Ja do wszystkich szwów używałam ściegu owerlokowego, bo on zszywa i obrębia równocześnie. Ale jeśli maszyna nie ma takiego, to trzeba najpierw zszyć zwykłym prostym ściegiem a potem obrębić zygzakiem.
Teraz powstały szew przesuwamy tak, żeby znalazł się pośrodku tyłu woreczka, układamy dodatek na szew na jedną stronę i spinamy dół szpilkami:
Przeszywamy jak poprzednio.
I to już koniec szycia!
Teraz trzeba wywinąć górny brzeg woreczka tak, żeby taśma termoprzylepna znalazła się między dwoma warstwami tkaniny i tak, żeby wywinięcie miało wysokość 4cm
Delikatnie przyprasowujemy żelazkiem w środku, żeby trochę się przykleiło i nie przesuwało przy wywijaniu na prawą stronę, ale nie za mocno, bo może trzeba będzie poprawiać. Przewijamy, dokładnie ale delikatnie wypychamy rogi. Sprawdzamy, czy wywinięcie ma wszędzie 4cm. Teraz możemy mocno sprasować żelazkiem, ale UWAGA na wstążkę! Ja użyłam atłasowej, taka od gorącego żelazka się topi, więc trzeba ostrożnie.
Tak wygląda gotowy woreczek
I od razu zrobiłam próbę z nakryciem
Takie woreczki można oczywiście uszyć i użyć do czego się chce, np. do zapakowania drobnych prezentów. Metoda z taśmą termoprzylepną ma sens przy woreczku wąskim, bo gdy jest duży i szeroki to bez problemu można sobie to wywinięcie przeszyć.
Mam nadzieję, że opis jest przejrzysty. Gdyby ktoś korzystał i coś byłoby niejasne - z chęcią wytłumaczę :)
Wesołego szycia!
na podklejanie bym nie wpadła... pewnie kombinowałabym jak tam się dostać z maszyną do tego wąskiego woreczka ;)))
OdpowiedzUsuńno cóż... dobrze, że pomogłaś mi odkryć tę "Amerykę"... dzięki Niedzielko za tutorial :-*
Ekstra!!! Aż się chce takie uszyć. ;)
OdpowiedzUsuńChyba przygotuję coś podobnego na Wigilijna kolację. :D
Dziękuje za tutka. :) Jest bardzo czytelny.
Pszczółko jakie to śliczne wyszło!!!! No i pomysł z serwetką pozwala ubranko zmienić na każdą okazję! Dla mnie REWELACJA!
OdpowiedzUsuńJak odzyskam własnego laptopka to sobie na spokojnie obejrzę jeszcze raz! I postaram się na Święta coś takiego uszyć, bardzo mi się spodobało!!!!!
Ciekawie tu u Ciebie. Będę zaglądać i dodaję bloga u siebie do linków:) Pozdrawiam Aneta:)
OdpowiedzUsuńFajny kursik. Na pewno się przyda. Dzięki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Cieszę się, że Wam się spodobał :)
OdpowiedzUsuńI serdecznie witam nowe 'zaglądaczki'!!!
Super pomysł i rewelacyjny tutorial!! Napewno uszyję sobie takie woreczki, ale może za kilka lat, jak już wyrobię sie z tym, co mam teraz w planach :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
właśnie zabieram się za szycie mojej wersji :)
OdpowiedzUsuńDzięki za tutorialek :) Dostałam wczoraj moją pierwszą w zyciu maszynę do szycia. Teraz będę się dzielnie uczyć. Wszelkie tutorialki więc mile widziane. Pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuńJak dla mnie- ZARĄBISTE! ;} zwłaszcza kolory. Ale, że jestem w dziedzinie szycia na maszynie totalnym beztalenciem, to zostaje mi tylko podziwianie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko =}
http://moja-koniczynka.blogspot.com/
Bardzo dziękuję! Kolory były dobrane pod porę roku i materiał, którym dysponowałam. No i kocham szary i srebrny :) Serdecznie pozdrawiam!!!
UsuńSuper tutek !
OdpowiedzUsuńChyba go wykorzystam, gdyż niebawem szykuje się u mnie rodzinny obiad :)
Cieszę się, że tutorial może się przydać! Jak uszyjesz to byłoby mi bardzo miło, gdybyś wrzuciła link, z wielką chęcią pooglądam :)
UsuńI życzę udanego przyjęcia!!!