18.6.13

Sukienka z koła czyli spełnione życzenie Idy :)

Okazało się, że Ida marzyła o takiej właśnie sukience, sukience "co się podnosi". A spełnianie marzeń jest takie przyjemne!!!
Wykrój pochodzi z Burdy nr 6/99, model 138, roz.110cm. Zmieniłam jednak cały dół, a mianowicie skroiłam go z pełnego koła. W oryginalnym projekcie podobało mi się to, że sukienka w pasie jest dużo luźniejsza a dopasowuje się ją sznureczkiem ukrytym w tuneliku. Wydaje mi się to bardzo wygodne i praktyczne :)

 
Koło skroiłam dużo szersze w talii i przymarszczyłam, więc sukienka jest baaardzo obfita!


i tył


Do obszycia kołnierzyka, rękawków i brzegu podłożenia użyłam białej, ząbkowanej tasiemki. Takie wykończenie podobno modne było w latach 50tych, a sukienka bardzo do tamtego stylu nawiązuje.



W Burdzie, wg opisu wykonania, tunelik na sznureczek powstawał poprzez ostębnowanie dodatków na szwy w talii. Zupełnie mi się to nie spodobało, skroiłam więc tasiemkę ze skosu i naszyłam ją po lewej stronie, w ten sposób tworząc tunel. Wygląda o niebo lepiej, sprawdzi się w praniu i na pewno nic nie będzie gryzło w brzuszek :)


Wszystko to powstało dość szybko, zupełnie inaczej było z wykończeniem obrębu. Koło, jak wiadomo, musi sobie powisieć. Wiskoza dość mocno się wyciąga, powisiało więc dwa tygodnie. Ja w tym czasie mogłam się zastanawiać, jak te metry (prawie 5...) podwinąć. Robiłam różne próby na resztkach, w końcu postanowiłam obszyć cały dół ściegiem satynowym, tak, jak to się robi w falbankach. To po prostu gęsto ustawiony zygzak, takim samym przyszywam aplikacje. Po kilku próbach wybrałam nici fioletowe, te, którymi szyłam całą sukienkę. Wygląda to bardzo fajnie, chociaż trzeba to robić bardzo ostrożnie, przy kontrastowych niciach bardziej widać każdy błąd.


I w większej ilości :)


Sukienka bardzo się Idzie spodobała! Mam nadzieję na jakąś sesję zdjęciową, teraz pokażę Wam tylko pierwszą próbę kręcenia :)


Dostałam kiedyś od koleżanki śliczne guziki - kwiatuszki. Za duże, by je użyć do zapinania, ale wymyśliłam, że nanizane na gumkę kapeluszową będą świetną bransoletką, idealną do tej sukienki.

Szybka przymiarka i dopasowanie gumki...


... i bransoletka gotowa!




25 komentarzy:

  1. A ja myślałam,że ta sukienka jest z bawełny nie z wiskozy...Bardzo ładne wykończenie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. To bardzo dobrej jakości wiskoza, bez domieszek. A ponieważ wiskoza to tkanina naturalna, bardzo dobrze nadaje się na lato :)
    Dziękuję, cieszę się, ze się spodobało!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Identycznie zrobiłam ten tunelik na troczek w mojej ostatniej maxi sukience, wygodniej no i od środka ładniej się prezentuje :) Pięknie wykończyłaś dolny brzeg koła. Nie podklejałaś fizeliną ani niczym? Wydawało by mi się, że tkanina mogłaby się falować - no bo jak mamy koło to część tej krawędzi była "po skosi"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, musi być i ładnie i wygodnie :)
      Pierwszy raz tak wykańczałam i nie byłam pewna efektu. Tym bardziej się cieszę, że się spodobało :)
      Nie podklejałam, ale bardzo uważałam, żeby nie naciągać, właśnie po to, żeby się nie falowało. W największym skosie nie dało rady, ale udało się potem wprasować. Teraz dodatkowo naszyta tasiemka stabilizuje brzeg, więc już się nie powinno rozciągnąć.

      Usuń
  4. Uwielbiam wiskozę nosić, szyć już niekoniecznie :)
    Sukienka piękna no i na pewno bosko się kręci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta by Ci się spodobała w szyciu, nie była lejąca, tylko raczej jak bawełniane płócienko :) Bardzo fajnie się szyło :)
      Dziękuje, trochę pracy było, ale kręci się wspaniale!

      Usuń
  5. Piękne jest to wykończenie. Zachwyciłam się sukienką ogólnie, ale to wykończenie zaprezentowane na samym końcu to taka wisienka na torcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, jak miło czyta się takie słowa :) Dziękuję pięknie!

      Usuń
  6. Śliczna! I znowu jestem pod ogromnym wrażeniem wykończenia - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  7. urocza, taka dziewczęca :-) i dopieszczona jest perfekcyjnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ten rodzaj sukienki jest dla mnie wręcz archetypiczny, chyba w każdych czasach będzie wyglądał dobrze :)
      No tak, pieściłam :) Dziękuję!

      Usuń
  8. modelka pięknie zwirowała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, przestała dopiero, jak zaczęło się jej w głowie kręcić a i tak niechętnie :)

      Usuń
  9. Ahhh jak byłam w wieku Idy to też marzyłam o takiej sukience. Teraz mam "troszkę" więcej lat i patrząc na nią nadal jej zazdroszczę :) Pięknie uszyta i odszyta i ta bransoletka - szał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w wieku 7 lat miałam taką spódniczkę, z całego koła i plisowaną - uwielbiałam ją :)
      Prawda, ze bransoletka fajnie pasuje? Dziękuję bardzo!!!

      Usuń
  10. Piękne stroje, piękne obroty :-)
    Ajka

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna ta sukienusia:) Najważniejsze, że się mocno kręci;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Tak, to był absolutny priorytet!

      Usuń
  12. Lubię kręcące się sukienki :) zawsze lubiłam :)) ale niestety nie miałam takiej fajnej cioci :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Kojarzą się z tańcem, prawda? :D
      Ja takiej cioci też nie miałam, ale przynajmniej zrobię co mogę dla moich bratanic :)))

      Usuń
  13. pieknie to wylada, a jak wykonczyc dol szyty ze skosu i jersey??
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Bardzo bym chciała pomóc, ale ja praktycznie nigdy nie szyję z dzianin, więc nie mam żadnego doświadczenia w tym względzie...

      Usuń
  14. Przejrzałam sobie twój blog i jestem oczarowana- piękne rzeczy tworzysz :) Szczególnie zainteresowana jestem ubrankami dla dzieci bo inspiracji nigdy za wiele a uwielbiam szyć dla córki :)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...