Dziś rano taki widok zastałam na dnie filiżanki, której wieczorem już nie chciało mi się umyć:

I nagle spłynęła ze mnie cała niechęć do tego kolejnego listopadowego dnia, zimnego, wilgotnego i ciemnego. Nie można się przecież nie uśmiechać do świata, skoro świat w taki sposób uśmiecha się do mnie :)
Życzę Wam wszystkim takich niespodziewanych uśmiechów, nie tylko w listopadzie!!!

13 komentarze:
faktycznie cudownie zaczął Ci się tan listopadowy dzień :)
To chyba sprawka listopadeowego Anioła :)
Anioł Stróż ?
hahahah siwietne
Nieprawdopodobne:)))...to sprawka jakiegoś dobrego duszka:)
No masz! Każdy ma to na co sobie zasłuży!
A potem mowia ze ten na gorze ciagle milczy...trzeba umiec z nim rozmawiac, to caly sekret i nic wiecej!pozdrawiam i dziekuje za mozliwosc podsluchania "Waszej rozmowy" ;)
Niesamowite....a dzięki temu, że o tym napisałaś i mi jakoś się cieplej na serduchu zrobiło :) Dziękuję :) :*
Twój anioł o sobie przypomina. Bardzo pięknie przypomina.Pozdrawiam
www.bizugagipy.blox.pl
to jest niewiarygodne :)
Niedzielko, ależ się prześlicznie aniołom udała niespodzianka :))
utulam cieplutko!
jak to dobrze zaglądać na dno, czasami tam słońce można znaleźć
Tak.... to chyba Anioł Stróż machnął skrzydłem....długo nie mogłam się zdecydować na umycie tej filiżanki :D
Dziękuję za Wasze przemiłe komentarze i pozdrawiam serdecznie!!!
Prześlij komentarz