10.11.09

Cuda...

Dziś rano taki widok zastałam na dnie filiżanki, której wieczorem już nie chciało mi się umyć:

I nagle spłynęła ze mnie cała niechęć do tego kolejnego listopadowego dnia, zimnego, wilgotnego i ciemnego. Nie można się przecież nie uśmiechać do świata, skoro świat w taki sposób uśmiecha się do mnie :)

 Życzę Wam wszystkim takich niespodziewanych uśmiechów, nie tylko w listopadzie!!!

14 komentarzy:

  1. faktycznie cudownie zaczął Ci się tan listopadowy dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To chyba sprawka listopadeowego Anioła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieprawdopodobne:)))...to sprawka jakiegoś dobrego duszka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No masz! Każdy ma to na co sobie zasłuży!

    OdpowiedzUsuń
  5. A potem mowia ze ten na gorze ciagle milczy...trzeba umiec z nim rozmawiac, to caly sekret i nic wiecej!pozdrawiam i dziekuje za mozliwosc podsluchania "Waszej rozmowy" ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowite....a dzięki temu, że o tym napisałaś i mi jakoś się cieplej na serduchu zrobiło :) Dziękuję :) :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Twój anioł o sobie przypomina. Bardzo pięknie przypomina.Pozdrawiam
    www.bizugagipy.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. to jest niewiarygodne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niedzielko, ależ się prześlicznie aniołom udała niespodzianka :))
    utulam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  10. jak to dobrze zaglądać na dno, czasami tam słońce można znaleźć

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak.... to chyba Anioł Stróż machnął skrzydłem....długo nie mogłam się zdecydować na umycie tej filiżanki :D
    Dziękuję za Wasze przemiłe komentarze i pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. To takie przyzwolenie Sztabu Dowodzenia z Wysokości na malutkie chwile lenistwa i naszą niedoskonałość :))
    Masz wielkie Szczęście :)
    Uściski za ten post :)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...