4.10.12

Minikosmetyczka z minimufinką

Malutka kosmetyczka, którą uszyłam dla Beli z blogu Bela Stitches doczekała się młodszej siostrzyczki. Tym razem na motyw wybrałam mufinkę. Oj, dawno nie piekłam, to pewnie dlatego :)

,
 Tkanina zewnętrzna to len, środeczek ze słodkiej, pastelowo - kwiecistej tkaniny tildowej.

 
Na zdjęciu tak się nie wydaje, ale mufineczka ma tylko 3,5cm! Aplikacja ręczna.


Koniecznie , koniecznie muszę znowu upiec jakieś mufinki! Moje ulubione to bananowo - imbirowe. Albo czekoladowe z włoskimi orzechami... w sumie z białą czekoladą i migdałami też są super!
Aaaaaaa...............lecę do kuchni sprawdzić, co mam w szafce!

17 komentarzy:

  1. piękna... i jaka smakowita :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. ależ cudna, ja właśnie wieczorem miałam kończyć do cukierni takiej taki napis i bedą tam muffiny i się załamałam jak zobaczyłam Twoją taką cudną :) śliczny zestawik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. LoluJoo, Ty jak zwykle szalejesz i robisz tysiąc rzeczy równocześnie :D Ciekawa jestem bardzo, jaki ten napis, mam nadzieję, że pokażesz!
      Dziękuję Ci bardzo, to z tildowego wzoru, one się zawsze świetnie sprawdzają :)

      Usuń
  3. Jak zwykle cudna. Lubię niezmiernie Twoją stylistykę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chranno dziękuję Ci pięknie!!!

      Usuń
  4. Słodka ta kosmetyczka i muffinka, papierki na muffiny masz też ciekawe. U mnie najlepiej schodzą z budyniem w środku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie przepadam akurat za budyniem :) A te słodkie papilotki kupiłam przypadkiem w jakimś zwykłym sklepie osiedlowym, leżały sobie pomiędzy tłuczkami do mięsa i tortownicami. Kompletnie byłam zaskoczona!

      Usuń
  5. Ojej! Jaka śliczna i smakowita! Ja często piekę muffiny, mam swój stały i uniwersalny przepis, ale chętnie poznam nowe. Podzielisz się swoimi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Belu serdecznie!
      Ja kiedyś miałam szał mufinkowy, teraz trochę przygasł :)))
      Słodkie na deser, słone na wycieczki albo jako dodatek do zupy... Trochę też eksperymentowałam. Może rzeczywiście jakiś post o mufinkach kiedyś napiszę :)

      Usuń
  6. Jest przesłodka! a ta muffinka... ;) chyba też dziś upiekę, smaku mi narobiłaś. No i czekam na Twoje przepisy...

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka malusia - śliczności ,słodkości :) ewa

    OdpowiedzUsuń
  8. Muffinka prezentuje się wspaniale... świetny akcencik! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta piękność naprawdę robi wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mi się spodobałą twoja kosmetyczka!
    Ale jak zobaczyłam zdjęcia to pomyślałam, że to jest torebka!
    Wydaje mi się, że wzór nadałby się właśnie także na torebeczkę:)

    pozdrawiam i zapraszam na mojego nowego boga (właśnie się rozkręcam):

    http://fpomyslow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo!
      Mnie tez ten kształt kojarzy się z torebką, nawet uszyłam kiedyś z tego wykroju taką, może zajrzysz, zapraszam :)))
      http://zlotapszczola.blogspot.com/2009/12/torebeczka-cakiem-rozowa.html

      Ciekawe pomysły powstają w Twojej Fabryce! Pozdrawiam!

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...